Moje robótki, moje zainteresowania.
Blog > Komentarze do wpisu
Walentynki - część 1

Przez ostatni tydzień w wolnych chwilach pracowałam nad upominkami walentynkowymi dla moich najbliższych. Nie pokazywałam nic na blogu, bo nie byłoby niespodzianki, gdyż wiem, że rodzina podgląda J. Wolnych chwil jednak było mało, bo wciągnęła mnie lektura „Katedra w Barcelonie” – szczerze polecam tę książkę, nie jest rozciągnięta, czyta się dobrze, przy okazji jest to dobre źródło wiedzy o życiu XIV wiecznej Barcelony. Osobiście bardzo lubię książki, w których oprócz fabuły jest tło historyczne. Z tego powodu lubię biografie. Następna w kolejce jest książka Elizabeth Gilbert „Jedz, Módl się, Kochaj” i obawiam się, że również może pokonać robótki J.

A wracając do głównego tematu wątku, czyli robótek. Prace nad walentynkami toczyły się równolegle, gdyż mąż wiedział co robię dla córki, a córka wiedziała co robię dla męża, a to co miałam w ręku zależało od tego kto był właśnie w domu. Upominek dla córki robiłam głównie wieczorami gdy już spała, a w trakcie prac moje pomysły się zmieniały. Na początek miała być zawieszka z 3 wypchanych serduszek różnej wielkości. Gdy rozpoczęłam pierwsze to tak się rozpędziłam w robótce, że okazało się, iż już mam sporo, co oznacza, że serce będzie większe niż zamierzone. I wtedy właśnie przyszedł kolejny pomysł, zrobić szydełkową poduszkę w kształcie serca. W trakcie kończenia tego serca nie wiedziałam, czy zdążę z wszystkim, więc myślałam nad planem awaryjnym – płaskie serduszko szydełkowe z falbanką oraz przyczepionymi szydełkowymi kwiatkami. Kwiatki zrobiłam, ale jakoś nie przypadły mi do gustu i wdrożyłam w życie pomysł, który przyszedł mi do głowy podczas robienia tychże kwiatków, tylko nie chciało mi się ruszyć po maszynkę do robienia wężyków. Na drugi dzień jednak zmobilizowałam się, wyszukałam włóczkę w odpowiednich kolorach i zaczęłam robić wężyki. Niestety zakres kolorów jest ograniczony, bo:

1. włóczka musiała mieć odpowiednią grubość, za cienka powoduje, że wąż nie ma kształtu, jest zbyt ażurowy

2. kolory musiały pasować do czerwonego – w związku z tym odpadł np. ciemny różowy.

Był to już ostatni pomysł jaki przyszedł mi do głowy, bo czasu było coraz mniej. Całość pracy przedstawia się tak:

  

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to szczyt sztuki robótkowej,  ale czego można wymagać od umysłu ścisłegoJ

Druga walentynka pojawi się w temacie krzyżyków i nie będzie to bynajmniej koniec walentynek, ale wszystko w swoim czasie.

środa, 13 lutego 2008, monika_g

Polecane wpisy

  • Nietoperz (1)

    Bardzo serdecznie dziękuję za życzenia Świąteczne, niestety zajęta przygotowaniami do Świąt nie miałam czasu aby złożyć Wam życzenia. Ostatnio mam bardzo mało c

  • Serwetka owalna

    Dość dawno temu przedstawiałam początek pracy szydełkowej, ale nie pisałam co to będzie. Miałam nadzieję, że robótkę będę przedstawiała w etapach, niestety czas

  • Coś na Walentynki

    Szydełkomaniaczkom proponuję zajrzeć w poniższy link: http://tamiesnow.typepad.com/roxycraft/2009/02/new-free-pattern-hearts.html Naprawdę warto J

Komentarze
seremity
2008/02/16 13:39:17
Co to jest maszyna do robienia wężyków??
Pozdrawiam
-
2008/02/16 21:20:16
-
seremity
2008/02/17 12:42:12
A laleczka dziewiarska... już rozumiem ;)