Moje robótki, moje zainteresowania.
Blog > Komentarze do wpisu
Dni kraftu.

Wszystkich odwiedzających mój blog przepraszam za tak długą przerwę, ale niestety brak czasu wolnego na przyjemności to również brak czasu na robótki i blog. Dzisiejszy wpis jest robótkowy, ale jako krótka relacja z wystawy „Międzynarodowe dni kraftu”, które odbywały się w dniach 28-30 marca w centrum handlowym Blue City w Warszawie. Przentowane były gotowe hafty, włóczki firmy Adriafil, technika filcowania. Można było kupić zestawy do haftu,  materiały do decoupage.

  
  

Oraz to co kupiłam.

 

Wzór w odcieniu różu, oraz zestaw Lanarte, który chyba będzie trochę czekał na swoją kolej, choć jest śliczny. 

 

 

 

Są to zestawy do wyszycia poduch, oczywiście krzyżykami i włóczką akrylową.

Poducha z kotkiem jest już w trakcie wyszywania, całkiem przyjemnie się haftuje, bo krzyżyki są wręcz olbrzymie w porównaniu z kanwą 18-tką J

 

Były również śliczne guziczki lub elementy, które można przykleić.

 
  
niedziela, 30 marca 2008, monika_g

Polecane wpisy

  • Króliczek dla ktosia (3)

    Ktoś już się urodził, więc królik doczekał się ostatecznego wyglądu i tak prezentuje się już oprawiony:

  • Biscornu TTE

    Prezentuję małą niespodziankę, którą otrzymałam w ramach wymiany TTE: Biscornu jest bardzo malutkie, i wymagała bardzo dokładnej i precyzyjnej pracy: Than

  • Biscornu

    Długo mnie nie było, ale niestety brak czasu skutecznie się do tego przyczynia. W ostatnim czasie z krzyżyków udało mi się jedynie zrobić biscornu na wymianę TT

Komentarze
persjanka
2008/03/30 19:34:30
ciesze sie,ze zadowolona wrocilas bo wiele pan narzekalo..ja nie bylam wiec sugeruje sie opisem i opinia innych blogowiczek...wiekszosc narzekala ,ze byla mala oferta sprzedazy... no coz...kazdy ma swoje zdanie..pozdrawiam ania:)
-
2008/03/31 19:39:11
persjanko - ja również nie byłam zachwycona wystawą, ale na blogu postanowiłam opisać tylko to co było, bez krytyki. Mam zastrzeżenia co do przygotowania samej wystawy, ale tu chodziło przecież o przyciągnięcie nowych hafciarek niż o zachęcenie tych, które już połknęły bakcyla, bo te i tak wydadzą majątek na hobby.