Moje robótki, moje zainteresowania.
piątek, 23 listopada 2007
Odwiedź Mikołaja

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a przed nimi wszystkie dzieci czekają na odwiedziny Św. Mikołaja. A może dzieci będą miały ochotę zrewanżować się wizytą J

http://www.santaclauslive.com

Można wysłać list do Św. Mikołaja, zobaczyć na żywo osobnika, który wzbudza tyle pozytywnych uczuć w dzieciach, a rodzicom kojarzy się z ubytkami w portfelu :)

Tęczowa zima.

Kolorowy szalik zakończony, jest długi i miły w dotyku, muszę jeszcze zrobić pompony i przystąpić do produkcji czapki. Planuję czapkę uszatkę, przejrzałam już kilka wzorów, ale w sumie wszystkie robione są tą samą metodą tzn. najpierw nauszniki, a potem dorabiana jest do nich reszta. Czapka będzie robiona podwóją nitką, żeby była ciepła, co wyjdzie – czas pokaże :)

 

W drodze do ...

... Paryża.

Ostatnio zakończyłam moje pudełko ozdabiane metodą decoupage. Dość długo czekało na lakierowanie, ale w końcu zaparłam się i skończyłam:

 

Sama metoda dekoracji bardzo mi się podoba, ale ja chyba nie mam zmysłu plastycznego do takich dzieł. W kolejce czekają następne pudełka, a mi zabrakło pomysłów. Odleżą swoje to może potem będzie lepszy efekt J

 

niedziela, 18 listopada 2007
Idą Święta, idą Święta …

Nie da się ukryć, że Święta Bożego Narodzenia są tuż przed nami, wystawy sklepowe, proponowany asortyment przypominają nam o tym, dzieci piszą listy do Św. Mikołaja. Czas więc rozpocząć przygotowywanie kartek, ozdób, prezentów i wszystkich rzeczy, które kojarzą się ze Świętami, a moga się przydać.

 

W planach miałam uszycie ozdób na choinkę lub po prostu zawieszek do przystrojenia domu. W tym celu wybrałam się do sklepu z materiałami. Trafiłam na wyprzedaż resztek w promocji 50%, a ponieważ obiecałam dziecku uszycie pościeli dla lalek, więc kupiłam bawełnę w kuponie 2,30m – tylko kiedy ja to uszyję.

 

Cel moich zakupów również został osiągnięty w postaci czerwonego materiału z złotymi „mazajami”. Cena była atrakcyjna, a materiał się przyda, bo jest go aż 2,70m.

 

Materiał na pościel na razie leży i czeka na lepsze czasy, natomiast czerwony przycięłam:

i uszyłam takie zawieszki:

Ponieważ mój wyrób nie zachwycił mnie więc wykorzystałam go w inny sposób:

Zdjęcie nie oddaje w pełni tego efektu jaki jest, szczególnie kiedy robi się już zmrok.

 

Kolejne przygotowania świąteczne dotyczyły kartek, bo przecież te należy wysłać z dużym wyprzedzeniem czasowym, aby dotarły do adresata na czas. W związku z tym dzisiaj wraz z córką spędziłyśmy twórczy czas z papierem, klejem, nożyczkami, taśmami dwustronnymi, itd. J

Z tych 6 kartek każda z nas zrobiła 3, ciekawe czy łatwo rozpoznać, które zrobiła mała dziewczynka? Każda z nas robiła według własnego projektu i własnymi rączkami, ja ewentualnie podpowiadałam technikę.

 

Tak się zapędziłam z tym cięciem i klejeniem, że postanowiłam wyprodukować ozdobę wykorzystując starą płytę CD. Całość prac chciałam udokumentować zdjęciami, ale niestety skończyło się na dwóch – pierwszym

 

i ostatnim

 

 

 

wtorek, 13 listopada 2007
Cross Stitch Crazy na świątecznie

Dziś w Empiku kupiłam kolejny numer Cross Stitch Crazy, jest oczywiście świąteczny jak przystało na tę porę roku. Po obejrzeniu zaplanowałam już kilka hafcików J

Bardzo podobają mi się wróżki i choć są małe to można połączyć je w kompozycje, wyhaftować kilka. Ja mam już plany, ale teraz ich jeszcze nie zdradzę, bo nie wiem kiedy będę miała czas na ich realizację.

Wzór celtycki nadaje się na biscornu.

Szalik cd.

Kolorowy szalik już kończę, ale niestety wiem, że 200 gr to za mało na długi szal z pomponami, czapkę i ewentualnie getry. W związku z tym odwiedziłam dziś pasmanterię Pasja w BlueCity i dokupiłam 200gr. Miałam szczęście, że jeszcze były motki z tej samej serii, bo po drodze już obmyślałam plan co zrobię jak będzie inna seria, różniąca się nieco kolorystycznie. Szalika jest tyle i zaczęłam już drugi motek, a będzie jeszcze conajmniej 1/4 tego co jest.

niedziela, 11 listopada 2007
Niedziela na pastelowo.

Za oknem szaro, wiatr gwiżdże w kominie, do wiosny jeszcze daleko, więc postanowiłam rozjaśnić tę ponurą aurę i zabrałam się za szycie kosmetyczki. Wszystkie potrzebne materiały miałam w domu, bo haftując ten mały obrazek już wiedziałam, że jego przeznaczenie to kosmetyczka. Początkowo miałam haft tylko naszyć na materiał, ale ostatecznie postanowiłam utrudnić sobie pracę, aby efekt był lepszy.

Powyższy wyrób jest niewielki, około 22x15 cm, ale wydaje się przydatny jako podręczna kosmetyczka, bo mimo, że mała to pojemna. Już powędrowała jako upominek :)

Pogoda spowodowała również, że postanowiłam bardziej niż do tej pory zająć się zimowym kompletem dla córki. To już trzecie podejście do szalika (a początkowo miało być poncho), ale myślę, że ostatnie, nie mam zamiaru już pruć, bo coraz gorzej robi się z takiej przerobionej włóczki – mam nadzieję, że nierówności we wzorze znikną po praniu.

 

Nie jest to co prawda 100% wełny, ale 75%, reszta to akryl. Producent to Adriafil, 100g/200m, przyjemnie się pracuje z tą „nitką”. To co mnie pchnęło do zakupu to kolorystyka. W planach oprócz szalika mam jeszcze czapkę (szukam ciekawego wzoru) i getry.

Włóczki, szaliki …

Wczoraj pojechałam do pasmanterii (a właściwie do trzech), bo mój zapał do robótek szydełkowych nadal jest i ma się dobrze. Chciałam kupić coś innego niż sam akryl, ale wybór pod tym względem był kiepski. Moje zakupy to Tiftik Opusa w kolorze wiśnie i jasnego szarego oraz Flora Barba 2.

Tiftik kupiłam z przeznaczeniem na konkretny, dwukolorowy szal, natomiast druga włóczka też miała swoje przeznaczenie, ale po zrobieniu próbki pomysł upadł. Moim zdaniem na szydełko raczej się nie nadaje, choć może przyczyna jest w moim małym doświadczeniu w robótkach szydełkowych. Chyba zrobię z tego szal ściegiem ryżowym luźnym na dużych drutach.

 

Wczoraj, a właściwie dzisiaj (bo było już po północy) ukończyłam drugi szalik, tym razem czarny z Kotka.

Moje wrażenia: Kotek nie nadaje się na tego typu wyroby, i chyba się już do niego zniechęciłam, a przecież mam jeszcze ciemny róż w zapasie.

środa, 07 listopada 2007
Szalik gotowy.

W niedzielę zabrakło mi włóczki do skończenia szalika, w poniedziałek zakupiłam motek, a przy okazji kupiłam 2x czarny Kotek, oraz ciemno różowy Kotek x1.

 

Czarny jest przeznaczony na taki sam jak mój szalik, z tym, że podaruję go szwagierce. A różowy kupiłam na próbę poncha, ale myślę, że zrobię sobie kolejny szalik, bo ten beżowy dobrze się nosi J. Mój szalik jak widać pasuje również kici.

Podczas wykańczania szalika, moją uwagę zwróciło to, że w opisie jest coś czego nie widziałam na szalikach blogowych, a chciałam wlaśnie sprawdzić jak poradziły sobie z tym poprzedniczki, gdyż dla mnie opis był dziwny, ale po dwóch próbach wiedziałam o co chodzi - pis jest ze skrótami amerykańskimi, a ja brałam  pod uwagę skróty angielskie. I tak np. tr (amer.) oznacza podwójny słupek, a tr (bryt.) oznacza słupek. Czemu ludzie tak sobie komplikują życie J

 

Tuż przed wysłaniem kwadracika ze słoniem przypomniało mi się, że miał być jeszcze wierszyk, więc szybciutko wyhaftowałam i gotowe kwadraciki wędrują już z Pocztą Polską, mam nadzieję, że do celu dotrą na czas.

 

Niestety z braku czasu nic więcej nie udało mi się zrobić, teraz przypuszczam, że "na tapecie" będą szaliczki, bo córka już zamówiła sobie błękitny lub różowy. Zrobię błękitny, to będę miała od kogo pożyczać J

niedziela, 04 listopada 2007
Przygotowania ….

Dziś byłam w Tiimarii w celu nabycia materiałów do produkcji kartek świątecznych. Nie przypuszczałam, że już jest tak dużo dekoracji związanych ze Świętami, jest w czym wybierać, ale oczywiście zależy to od indywidualnego gustu - co kto preferuje.

Moje zakupy to papiery do kartek, elementy ozdobne na kartki, małe aniołki (6 szt.), mały wianek, duży wianek oraz małe, metalowe konewki i wiaderka.

Duży wianek zostanie udekorowany liśćmi, które już wcześniej pokazywałam, a oto przymiarka:

 

Czy ta wizja zostanie zrealizowana – zobaczę jak przystąpię do pracy.

Kupując mały wianek nie myślałam o tym na co go przeznaczę, kupiłam bo uznałam, że „gdzieś znajdzie zastosowanie” i w pierwszym odruchu przyłożyłam wianek i aniołka:

Ten pomysł spodobał mi się, więc chyba będę go kontynuowała.

 

Sprawdziłam, czy mój pomysł z małymi metalowymi wiaderkami jest wart realizacji:

Myślę, że pierwszy pomysł jest lepszy, ale do pełnej realizacji potrzebuję specjalnej ramki, która jest głęboka, tak aby między szkłem a haftem zmieściło się wiaderko. Takie ramki są w Ikeii, muszę tylko sprawdzić rozmiar, czy pasuje do haftu.

 
1 , 2