Moje robótki, moje zainteresowania.
poniedziałek, 31 grudnia 2007
Na xxx przyszedł czas...

Z krzyżykowych ozdób świątecznych zrobiłam niewiele, w dokładnie tylko dwie.

Pierwsza to kula ozdobiona wyhaftowaną taśmą aidową:

Kulę kupiłam gotową, na taśmie wyhaftowałam małe elementy wybrane z różnych czasopism, następnie przymierzyłam na kuli jaka powinna być szerokość opaski, zszyłam na maszynie i naciągnęłam na kulę.

 

Drugą ozdoba jest makatka. Na Aidzie 16ct w kolorze kremowym wyszyta nićmi cieniowanymi DMC.

Z braku materiału w odpowiednim wzorze i kolorze nabyłam drogą kupna wstążkę, przycięłam odpowiednie długości, zszyłam kawałki tak, aby mieć gotowe kawałki na boki:

Następnie pozszywałam odpowiednio boki, które utworzyły ramkę i przyszyłam do kanwy.

 

Krzyżykowe były jeszcze prezenty, wyszyłam domek japoński, potem naszyłam na materiał i uszyłam woreczki. Woreczki są zapachowe.

Wyszyłam również ozdobną literkę A, która znalazła miejsce na większym woreczku niż poprzednie.

Gwiazdki

W chwilach wolnych w tygodniu przedświątecznym robiłam gwiazdki szydełkowe, jest ich jak na lekarstwo.

Szaliki, szaliki, szaliki, ……

Opanowała mnie mania robienia szalików, ale przyznam, że są dobrym prezentem gwiazdkowym. Ukończyłam brązowy szalik dla Mamy:

I przed Świętami rozpoczęłam śliwkowy z wcześniej prezentowanej włóczki – Angora RAM. Na zdjęciu jest tylko część, bo ukończyłam go dzień przed Wigilią i zapomniałam zrobić zdjęcie, a szalik znalazł się wśród prezentów choinkowych. Kolor to ciemna śliwka, jest miły w dotyku, a zużyłam niecałe 100g.

Oczywiście mimo „świątecznych” gości w domu, nie omieszkałam zabrać się za robótki i tak przez minione Święta popełniłam szalik boa, jest z Flory Kartopu, szydełko 3.5, zużyłam prawie 200g, więc sporo, ale szalik jest ciężki. Ponieważ ja w tym kolorze wyglądałabym nieco dziwnie, więc zrobiłam krótszy i jest dla córki.

Z tego co zostało zrobiłam szalik i opaskę dla lalki. Wzór szalika wymyślony, improwizacja.

Włóczki

Zaległości w notatkach blogowych mam sporo, więc postaram się uzupełnić wiadomości.

Około dwóch tygodni przed świętami kupiłam gazetki robótkowe i w oko wpadło mi ładne i łatwe bolerko

W związku z tym postanowiłam zaraz udać się do pasmanterii w celu nabycia odpowiedniej włóczki. Włóczek nabyłam więcej, ale każda ma swoje przeznaczenie i będzie czekać w kolejce J

Mikołaj z bibuły

Teraz czas na przedstawienia wyrobu mojego dziecka, jest to Mikołaj z bibuły, który zadomowił się obecnie pod małą choinką.

 

Domki z piernika

W tym roku z braku czasu i nastroju nie zrobiłam wcześniej ciasta na pierniczki w związku z czym zdopingowana przez dziecko musiałam na szybko zrobić ciasto, które nie wymaga leżakowania. I tak tydzień przed świętami zarobiłam masę, która była zupełną improwizacją, ale pierniczki wyszły pyszne. Ja robiłam ciasto, córka wycinała pierniczki, ja wkładałam do piekarnika, po wystygnięciu dekorowała córka, a jedli wszyscy – dlatego nic już nie zostało i nie mam co pokazać L. Pierniczków było sporo, bo z kilograma mąki.

W zamian przedstawiam domki z piernika jakie robiłam 2 lata temu:

poniedziałek, 24 grudnia 2007
Życzenia

Wszystkim odwiedzającym życzę spokojnych Świąt, spędzonych w rodzinnej atmosferze, Świąt pachnących choinką i  ze skrzypiącym śniegiem pod butami.

Życzę Wam również, aby Nowy 2008 Rok był tym, który spełni Wasze marzenia.

niedziela, 02 grudnia 2007
Zakupy cd.

Jak zakupy to zakupy. W okresie przedświątecznym nie brak różnych czasopism z pomysłami na bożonarodzeniowe ozdoby, kupiłam więc kilka kolejnych.

 

Oczywiście Cross Stitching to podstawa, może w przyszłym roku szybciej rozpocznę robótki świąteczne, bo w tym to już raczej na niewiele mam czasu. Ten numer Weny oglądałam już może dwa razy, aż w końcu postanowiłam kupić, bo są dwa pomyły, które mogą spokojnie zrealizować dzieci, więc potraktowałam jako podręcznik prac ręcznych dla dzieci i dołączył do biblioteczki córki.

Włoskiego nie znam, ale ten numer "susanna casamia" nie zawiera słów, no może troszkę, ale za to dużo rysunków do decoupage, kilka wzorów do krzyżyków oraz kilka aplikacji lub szablonów do zrobienia aplikacji. Brakuje tylko czasu na to wszystko, albo doba jest za krótka, albo zbyt dużo zajęć.

sobota, 01 grudnia 2007
Zakupy

Przy okazji zakupów włóczki kupiłam również wstążki, gdyż chcę spróbować dekorować styropianowe kule metodą kusadamo. Nie wiem jeszcze kiedy znajdę na to czas, ale może choć jedną się uda, choć wstążek kupiłam chyba na wszystkie 4 bombki.

 

Kupiłam również taką kraciastą wstążkę, z którą mam konkretne plany, ale o tym będzie w zupełnie innym wątku J

Szaliki do wyboru do koloru.

Szał na szaliki nadal trwa, model jest wciąż ten sam, zmieniają się tylko kolory. Zrobiłam kolejny beżowy z YarnArt, tym razem dla siebie, bo ten pierwszy dałam mojej Mamie. Potem rozpoczęłam taki sam tylko z szarego Tiftika, który kupiłam z zupełnie innym przeznaczeniem. Ten będzie prezentem dla teściowej.

Po stalowym (bo właściwie taki ma kolor) przyszła pora na brązowy, według zamówienia moje Mamy. Byłam w 3 pasmateriach w poszukiwaniu ciemnego brązu i trafiłam na Mimozę Opusa. Szalik wychodzi ładnie, ale chyba jest za cienka nitka i jest bardzo delikatny.

To już chyba będzie ostatni wyrób, chyba, że…..