Moje robótki, moje zainteresowania.
niedziela, 27 maja 2007
Książki

Chciałam pokazać Wam książki, które dziś otrzymałam w paczce. Mimo, że wiedziałam co przyjdzie, byłam bardzo ciekawa, gdyż moje wrażenia opierały się tylko na tym co udało mi się znaleźć na temat tych książek -  zawartość, zdjęcia były dla mnie tajemnicą.

Ponieważ postanowiłam zabrać się za szycie na maszynie mam nadzieję, że poniższe pozycje przydadzą się:

szycie

Mam do udekorowanie okna i to one pójdą na pierwszy ogień w moich próbach posługiwania się maszyną do szycia. Mam nadzieję, że ujarzmię to urządzenie.

Kolejne "bukfy" związane sa z robótkami ręcznymi, nabyłam je bo wiem, że czasem brakuje jakiegoś wzoru, jest włóczka a nie wiadomo co z niej zrobić. Mam kilka takich włóczek kupionych dość dawno, które czekały na swoje przeznaczenie i może dzięki tym książkom zaistnieją i zobaczą śwatło dzienne.

robótki

Mimo, że nie mam zbyt dużo wolnego czasu to z chęcią kolekcjonuję książki, w których jest pokazane jak można zrobić ciekawe rzeczy, które nacieszą oko. Zbieram również książki, gdzie są pomysły do wykonania przez dzieci. Często w zabawie z córką wykorzystuję to co ktoś zebrał w jedno "dzieło" - jest to idealny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem, o ile dziecko lubi takie prace.

plastyczne

W codziennym "kieracie" mój umysł cały czas pracuje, nie ma czasu na lenistwo, ale mimo to czasem trzeba mu dostarczyć innych bodźców do działania, bo przecież tak jak ćwiczy się mięśnie można ćwiczyć tę szarą masę w głowie

umysł

 Zapomniałam napisać tydzień temu byliśmy również na Międzynarodowych Targach Książki, jednak tam zakupione książki były głównie dla młodszego pokolenia, ale z radością czytane przez starsze pokolenie, m.in.

Tomasz Trojanowski - Kocie historie

Wojciech Widłak - Pan Kuleczka Światło

Małgorzata Strzałkowska - Rymowane przepisy na kuchenne popisy

Ponieważ książki u nas to życie codzienne, więc aby trochę zaoszczędzić w budżecie zaczęłam korzystać z córką z biblioteki. Taka wyprawa do miejsca, gdzie od podłogi aż po sufit są książki jest bardzo zajmująca dla dziecka, dodatkowo możliwość przejrzenia książek, wybrania tych ciekawych i wypożyczenia ich do domu bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów jest przyjemnością. Pamiętam z czasów dzieciństwa jak bardzo lubiałam wypożyczać książki w szkolnej bibliotece, tym bardziej, że w księgarniach nie było nic ciekawego.

książki, hafty ....

Dziś dotarła do mnie oczekiwana paczka, której zawartością były książki o różnej tematyce, m.in. o hafcie:

ksiązki haft

 

Książka "Łatwe hafty" przypomniała mi wiele wzorów, które stosowałam w dzieciństwie do ozdabiania swoich malutkich serwetek. Ja nie korzystałam z podręcznika, zwykle gdzieś podpatrzyłam wzorek lub sama coś kombinowałam. Może kiedyś tą książką zainteresuje się moja córka.

W ksiżce jest również pokazany sposób jaki Małgosia stosuje do przenoszenia dowolnych wzorów na kanwę.

Zastanowiła mnie wzmianka, że haftów na kanwie nie powinno się prać, po czym sama pobiegłam i wyprałam 3 kolejne prace.

Aby zobaczyć pozostałe książki zapraszam do 'różności'.

A teraz coś o moich robótkach hafciarskich.

W końcu ukończyłam brązową głowę (edycja 2), teraz tylko oprawa i może "iść do ludzi".

brązowa głowa

Już myślałam, że nie skończę tego haftu, najzwyczajniej w świecie znudził mi się. Znalazłam jednak lekarstwo na to zniechęcenie, po prostu zabrałam się za nową pracę, która jest wielokolorowa i to był trafny wybór, bo następnego dnia wieczorem powróciłam do "brązu" i zakończyłam dzieło. Czasem warto zabrać się za coś nowego niż ślęczeć na jedną robótką tylko dlatego, że jest zaczęta. Takie podejście jednak kłóci się z moim podejściem do życia, bo uważam, że jesli zabieram się za coś to nie zostawiam tego w połowie, ale kończę zanim zajmę się czymś innym - tylko, że może inaczej trzeba traktować obowiązki, a inaczej przyjemności.

Na oprawę czeka również pamiatka Bierzmowania;

bierzmowanie

Ukończyłam dinozaura-tyranosaura ("międzyczas"), którego jutro własnoręcznie oprawię

tyrannosaurus

 

 

czwartek, 24 maja 2007
Dywanik?, kilim? - nie wiem co z tego będzie.

Podczas pakowania się w związku z przeprowadzką natknęłam się na zapomnianą robótkę. Rozpoczęłam ją ponad 5 lat temu, zrobiłam tyle ile widać i pozostawiłam, żeby poczekała na lepsze czasy i natchnienie. Odłożenie robótki tłumaczyłam sobie tym, że cały czas poszukuję odpowiedniej włóczki, żeby zastąpić kolor niebieski jaki jest w oryginale kolorem brązowym. Włóczki do dnia dzisiejszego nie znalazła, ale też od dłuższego czasu już jej nie szukam.

 

knotowanie_0

Cała praca polega na wiązaniu w odpowiedni sposób węzełków na sitce (była w zestawie), posługując się przy tym specjalnym szydełkiem. Szydełko ma klapkę, ale przyznam, że nie wiem do czego służy, bo równie dobrze można wykorzystać zwykłe szydełko, tyle tylko, że nie wiem czy są tak duże rozmiary, bo to przynajmniej jakieś XXXL :)

 

knotowanie_1
Poncho

To moje drugie podejście do poncha dla córki. Kiedy było jeszcze chłodno kupiłam gazetkę ze ślicznym ponchem, postanowiłam zrobić podobne, ale w mniejszym rozmiarze i o jednolitej kolorystyce oraz wzorze.

Tyle udało mi się zrobić i wtedy olśniło mnie, że to chyba jednak nieodpowiednia włóczka na tak ażurkowy wyrób, gdyż jest z domieszką wełny, a wełna i lato to zbyt przeciwstawne słowa, choć czasem są wyjatki, ale ja takich nie biorę pod uwagę.

poncho_adriafil_0

Pracę wstrzymałam i postanowiłam poszukać bardziej odpowiedniego materiału. Pod lupę wzięłam akryl i bawełnę. Ponieważ w często odwiedzanej przez mnie pasmanterii w BlueCity nie było "nitek" jakich szukałam (ważny był kolor, bo "dziewczynki lubią róż"), więc poszukałam na mieście i znalazłam:

poncho_flora_0

Poncho jest niespodzianką, dziecię nic nie wie, ale ja też nie mam dopingu, żeby się za nie zabrać, bo nie słyszę "Mamo, a kiedy zrobisz mi to poncho?"

sobota, 12 maja 2007
W toku

Na moim tamborku goszczą obecnie różne prace, zmieniają się wzory, rozmiary kanw, ale końca nie widać, wszystko jest w toku. Jest wcześniej prezentowany wzór DMC - zestaw krawiecki - i jeszcze długo pozostanie w stanie "niedokończenia".

Wczoraj rozpoczęłam haft tyranosaura, dla chłopca, który lubi takie zwierzątka. Ja też zaczynam czuć sympatię do tego potworka, choć jeszcze nie prezentuje się w pełnej krasie:

Tyrannosaurus

W toku są również dwie identyczne prace czyli haft pod tytułem KAWA, jednokolorowy, przedstawiający twarz oraz rękę trzymającą filiżankę. Jedyna cecha jaka różni te prace to rozmiar kanwy (14 i 18 - poniżej). Oba są przeznaczone na prezenty.

kawa

Praca, która czeka na pierwsze wbicie igły to haft bez schematu, pierwowzorem były dwa rysunki:

japonka1japonka2

Co do tematyki to nie miałam wątpliwości, pytanie było co charakterystycznego z kraju kwitnącej wiśni wybrać.

A to co ma powstać ma taki zarys, co z tego wyjdzie to czas pokaże:

Japonka

Będzie to praca na konkurs ogłoszony przez Małgosię na forum - należy wykonać haft bez schematu bazując na rysunku, dozwolone zmiany w "schemacie".

Nie jest to pierwsza tego typu praca, ponieważ niedawno ukończyłam haft na podstawie rysunku mojej córki. Kolory do haftu były wybierane przez autorkę rysunku.

Alahaft

czwartek, 10 maja 2007
Z barku nowości - starocie.

W chwili obecniej moje szydełka odpoczywają więc przedstawię tzw. starocie. Serwetki robiłam tuż przed Bożym Narodzeniem 2006 i przyznam, że bardzo mi się spodobały, chciałam nawet robić kolejne, ale krzyżyki wygrały batalię o miejsce w moich rękach i stąd przymusowy urlop szydełek :)

serwetka1serwetka2

wtorek, 08 maja 2007
Gotowce

Kwadracik na kołderkę zakończony:

Prosiaczek

Przedstawiam również pracę ukończoną dwa tygodnie temu, jest to prezent dla wnuczka znajomej. Mam nadzieję, że się spodoba, bo kto nie chciałby mieć takiego sportowego Peugeot'a :)

peugeot
niedziela, 06 maja 2007
Koniec długiego weekendu :(

Postanowiłam dołaczyć się do akcji "Kołderka za jeden uśmiech" i jestem w trakcie wyszywania mojego pierwszego kwadracika:

Prosiaczek

Na drugim tamborku jest zestaw krawiecki z nowej kolekcji DMC, ale znający ten haft zauważą, że są zmienione kolory - nie było to zamierzone działanie, ale postanowiłam kontynuować tą "pomyłkę". Pozmieniałam kilka kolorów, aby dopasować się do wcześniejszej gafy:

krawiecki
"
piątek, 04 maja 2007
Moje imieniny
W tak swoistym dniu jak imieniny zaczynam pisać  ten oto blog. Nie wiem jeszcze czy przetrwa choć miesiąc, czy będę miała zacięcie do jego rozwijania, czy będę miała co pisać, czy będę miała czas....... ale spróbuję :)
14:18, monika_g
Link Dodaj komentarz »