Moje robótki, moje zainteresowania.
sobota, 29 listopada 2008
... lub czasopisma.

W ostatnich dniach udało mi się wyskoczyć do Empiku, oczywiście małego ssaka miałam ze sobą, tylko grzecznie spał w samochodzie pod opieką Babci. Niestety nie było żadnych czasopism angielskich, które chciałam przejrzeć i ocenić czy warto kupować. Natomiast było sporo włoskich i te przejrzałam dokładnie, na koniec podejmując decyzję co warto kupić. Ze względu na ceny wybór padł tylko na 3 pozycje. Kupiłam również polskie gazetki sobótkowe, spodobało mi się w nich kilka modeli, tylko kiedy uda mi się je popełnić.

 

środa, 26 listopada 2008
Słodko w Craftowie

Blog Craftowo odwiedzam od początku jego istnienia, bo scrapbooking to dla mnie coś czemu kibicuje, ale sama nie czuję się na tyle kreatywną osobą, żeby pokazywać moje próby.

Tym razem w Craftowie jest bardzo słodko, jeśli ktoś lubi słodycze to niech tam pędzi.

poniedziałek, 24 listopada 2008
Bawiący się miś Bolly (5)

Miś Bolly jest już na ukończeniu, krzyżyki wszystkie popełnione, pozostały tylko backstitche, mam nadzieję, że w jakimś sensownym czasie uda mi się je zrobić.

 

 

Niestety, w tym roku nie planuję prac nad ozdobami świątecznymi z tego prostego powodu, że nie mam na to czasu, ale mam nadzieję, że odbiję sobie to w przyszłym roku J

 

Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze pod adresem dużej serwety. „Na żywo” wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciu i codziennie cieszy moje oko J

sobota, 22 listopada 2008
Duża serweta na stole.

W końcu serweta doczekała się wyprania i napięcia (nie była krochmalona, może następnym razem). A tak prezentuje się na docelowym miejscu

 

piątek, 21 listopada 2008
Blogi

Obecnie blogi stały się bardzo popularnym miejscem do dzielenia się w wirtualnym świecie różnymi informacjami, np. swoją wiedzą na jakiś temat lub opinią, są również blogi będące typowym pamiętnikiem, a w ogromie tych wszystkich wirtualnych miejsce są również blogi robótkowe. Wbrew pozorom są one dość popularne i z pewnością na swój sposób popularyzują robótki ręczne. A dlaczego „wbrew pozorom”? Bo wśród osób nie związanych z robótkami istnieje mylna opinia, że nowoczesna technika i robótki (np. hafty) nie idą z sobą w parze.

Buszując po Internecie można natrafić na mniej lub bardziej interesujące blogi robótkowe. Dziś chciałabym zaprosić Was do odwiedzenia bloga, którego autorka prezentuje kilka sposobów na wykorzystanie haftu, ale również przedstawia inne swoje pomysły:

http://tts-tutorials.blogspot.com/

A poniżej jest link do drugiego Jej bloga

http://thetwistedstitcher.blogspot.com/

Zapraszam, bo warto.

sobota, 15 listopada 2008
Formularz czytelnika

Do zabawy zostałam zaproszona przez Ewcię 

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

 

Zwykle wieczorem, ale ostatnio ze względu na ssakusa permanentusa nie ja wybieram porę czytania, w związku z tym czytam o różnych porach, nawet w nocy, albo o 5-tej nad ranem.

 

2. Gdzie czytasz?

 

Zazwyczaj w łóżku, choć teraz również na sofie – zależy to od pory dnia.

Czasami czytam na krześle, to wtedy kiedy czekam np. w kolejce do lekarza. Zwykle, gdy wiem, że mogę czekać (nawet jeśli to będzie tylko 10-15 minut) zabieram ze sobą książkę (czasami robótkę J ).

Kiedyś czytałam również w środka komunikacji publicznej.

  

3. Jeżeli czytasz na leżąco to najchętniej na plecach czy na brzuchu?

 

Najchętniej na boku, lub opierając się o wezgłowie łóżka.

 

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

 

Oparte na faktach, biografie, książki reportażowe, czasami kryminał, dla odmóżdżenia sięgam po lekkie powieści (np. Grochola, Szwaja, ostatnio Debbie Macomber). Nie przepadam za s-f.

 

5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?

 

Dla córki „Najszybszy z najszybszych” – sama wybrała, bohaterami są postacie z filmu „Auta”

Dla siebie kupuję mniej książek, bo przy tempie czytania jakie mam przez ostatnie pół roku to straciłabym majątek na książki – korzystam z bardzo dobrze zaopatrzonej biblioteki, w której na bieżąco pojawiają się nowości wydawnicze.

 

6. Co czytałeś ostatni i co czytasz aktualnie?

 

R.Feynmann – „A co Ciebie obchodzi co myślą inni” – cześć druga książki „Pan raczy żartować Panie Feynmann”. Książki są specyficzne bo zawierają trochę opisów technicznych, z dziedziny fizyki, ale obalają mit, że naukowcy są nudni, a szczególnie Ci z dziedzin ścisłych. Polecam.

 

Aktualnie : „Pokuta” Ian McEwan

 

7. Używasz zakładek czy zaginasz rogi?

 

Używam zakładek, ale jeśli takowej nie mam pod ręką, to wtedy wykorzystuję kartki pocztowe, skrawek papieru, zwykle gazeta.

 

8. Co sądzisz o książkach do słuchania?

 

Bardzo przydatne dla osób, które mają problemy ze wzrokiem.

 

9. Co sądzisz o e-bokach?

 

Nie korzystam, preferuję realną książkę, którą mogę trzymać w ręku.

 

Do zabawy z formularzem czytelnika zapraszam Dorfi i Basię

piątek, 07 listopada 2008
Bawiący się miś Bolly (4)

Krzyżyków  w misiu przybywa:

 

 

Niestety na więcej nie mam czasu, a mam już w planach następne robótki, nie wiem tylko jak to z nimi będzie, czy uda mi się coś zrobić. Wszystkiemu winne jest moje podejście do życia, najpierw obowiązki, potem przyjemności i tym sposobem robótki są na ostatnim miejscu, no chyba, że uznam je za obowiązki wtedy od razu na liście priorytetów przesuną się na pozycje początkowe J

poniedziałek, 03 listopada 2008
Bawiący się miś Bolly (3)

Miś pomału rośnie, trudno powiedzieć kiedy go skończę, ale myślę, że do końca roku się wyrobię J

 

 

Jak widać na załączonym obrazku, pracę nad hafcikiem przerywam w różnych momentach, są niedokończone krzyżyki, które cierpliwie czekają na ten moment kiedy staną się krzyżykami.

czwartek, 30 października 2008
Kartka niespodzianka

Jakież było moje zdumienie, gdy ze skrzynki na listy wyciągnęłam kopertę od koleżanki-hafciarki. Szybciutko zajrzałam co jest w środku i moim oczom ukazała się śliczna haftowana kartka życzeniowa. Reniula – bardzo dziękuję J

 

 

Kartka zajęła honorowe miejsce na komodzie małego obok laurki, jaką wykonały dzieci z klasy mojej córki również z okazji narodzin braciszka.

 

Takie gesty bardzo cieszą i są śliczną pamiątką, bo przecież nie ma nic lepszego niż ręcznie wykonany upominek.

Bawiący się miś Bolly (2)

Niestety, tak jak przewidziałam czasu na robótki mam niewiele, ale za to sporo czasu na czytanie książek J, więc jeśli będę miała czas to zrobię wpisy w zakładce KSIĄŻKI.

 

Gdyby maluch wiedział, że odwiedzając bar mleczny zabiera mamie czas potrzebny na wyszycie przeznaczonego dla niego miśka, to może trochę rzadziej napełniałby sobie brzuszek i w trochę krótszym czasie. Ale ponieważ jakoś nie chce przyswoić sobie tej informacji, więc miś rośnie w bardzo wolnym tempie, na pewno wolniejszym niż jego przyszły właściciel. Jak tak dalej pójdzie to pobije rekord swojej siostry która przy wadze urodzeniowej 3660g na koniec drugiego miesiąc ważyła już 6kg.

 

Wracając do tematu wpisu, miś rośnie pomału i obecnie wygląda jak na załączonym obrazku:

 

 

Proszę jednak po postępie prac i opisanej powyżej przyczynie tak wolnego tempa nie sądzić, że ja nic nie robię tylko non-stop karmię małego. Mój czas jest podzielony między trochę snu w nocy, karmienie i sprawy domowe, bo niestety w ciąży miałam zakaz wykonywania prac domowych, więc teraz muszę nadrobić, bo bilans musi się zgadzać J. Wieczorem jakieś resztki czasu zostają mi na Internet, stąd też Wasze blogi odwiedzam szybko i nie zostawiam komentarzy, chociaż wypadałoby, bo prace są śliczne i pomysłowe. Mam nadzieję, że nastanie taki czas, że będę mogła rozkoszować się odwiedzinami na innych blogach J

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23