Moje robótki, moje zainteresowania.
poniedziałek, 12 stycznia 2009
Szybkie, łatwe pompony

Ponad rok temu, bo na w ramach prezentu gwiazdkowego (2007) kupiłam dla siebie przyrząd do robienia pomponów. Długo się zastanawiałam czy warto wydać pieniążki na takie coś, chodziłam do pasmanterii, oglądałam, dotykałam, myślałam, bo przecież jest stary, wypróbowany sposób nawijania włóczki na kółka tekturowe. Ostatecznie jednak postanowiłam sprawdzić, który sposób jest lepszy i przyznam, że urządzenie jest super, nawet moje dziecię zaczęło robić pompony. W ramach testów zrobiłam kilka, a potem urządzenie odłożyłam.

 

W tym nowym roku mam coraz mniej czasu na robótki, dlatego zaczynam wykończać to co mam zaczęte i takim sposobem w moje ręce wpadł szalik dla córki, o którym pisałam w listopadzie 2007.

Szalikowi brakowało pomponów, więc zebrałam siły i po konsultacji z córką wybór padł na pojedyncze większe pompony na końcach.

 

 

A tak wygląda włóczka nawinięta na urządzenie i już częściowo przecięta.

 

 

Wykonanie pomponów zajmuje dosłownie chwilę, a przecież wykorzystanie tych miękkich kulek może być różnorodne.

piątek, 23 listopada 2007
Tęczowa zima.

Kolorowy szalik zakończony, jest długi i miły w dotyku, muszę jeszcze zrobić pompony i przystąpić do produkcji czapki. Planuję czapkę uszatkę, przejrzałam już kilka wzorów, ale w sumie wszystkie robione są tą samą metodą tzn. najpierw nauszniki, a potem dorabiana jest do nich reszta. Czapka będzie robiona podwóją nitką, żeby była ciepła, co wyjdzie – czas pokaże :)