Moje robótki, moje zainteresowania.
poniedziałek, 02 marca 2009
Serduszka

Walentynki już dawno za nami, ale ja dopiero teraz prezentuję co zrobiłam. W sumie nie byłoby nic gdyby nie pytanie córki w dniu 13 lutego (piątek) czy mam dla Niej jakąś walentynkę. Dobrze, że pytanie padło dzień wcześniej, miałam przynajmniej czas na przygotowanie jakiejś niespodzianki. Wybór musiał być szybki, żeby nie marnować czasu, padło na serduszko frywolitkowe z strony http://www.kuradomowa.com

 

 

Wykonałam dwa takie serca, jedno trafiło do mojego chrześniaka, a drugie do mojej córy.

niedziela, 18 stycznia 2009
Już wiem ...

….jak należy zakończyć serwetkę frywolitkową. Nie ma to jak odpowiednia literatura pod ręką, tylko trzeba tą ręką przejrzeć kilka stron, a na dodatek najciemniej jest pod latarnią. Poszukiwane informacje znalazłam w książce „Frywolitki – klasyczne wzory” Kirstine Nikolajsen, Inge Lise Nikolajsen, z której również zaczerpnęłam wzór serwetki. Wiedzę pozyskaną wykorzystałam i teraz prezentuję już gotowe dzieło.

 

 

Komentarze do komentarzy:

 

beza62 – Pani Bożenko, przyznam, że jeszcze nie robiłam zakupów w tym sklepie, ale znam osoby, które wielokrotnie nabywały tam towar, zakup przebiegał bezproblemowo, przesyłka dotarła. Tak, w tym sklepie należy płacić kartą, niestety nie zapewnię, że jest to bezpieczne, bo przecież różne przypadki się zdarzają.

Jak zamówić towar:

Wybrać artykuły, które chcemy zakupić – każdy z nich należy dodać do koszyka, co oznacza, że przy każdym trzeba wybrać przycisk „Add To Cart”. Kiedy już wszystko jest wrzucone do koszyka następnym krokiem jest dokonanie zakupu, w tym celu trzeba wybrać znaczek koszyka w górnym, prawym roku. Otrzymamy listę wybranych do zakupu artykułów, warto ją sprawdzić i gdy wszystko się zgadza wybieramy przycisk „Proceed to secure checkout”. Teraz przyszła kolej na wypełnienie danych nabywcy  - pola z wytłuszczoną etykietą są wymagane. Po wypełnieniu przechodzimy na kolejny ekran wybierając przycisk „Continue”, tu przygotowujemy się do dokonania płatności, czyli jeszcze raz sprawdzamy listę zakupów, dane dostawy oraz wybieramy rodzaj karty z jakiej będziemy korzystać. Gdy wszystko gotowe wybieramy „Continue” i podajemy dane karty, a następnie przycisk „Submit order”. Dalej niestety jeszcze nie dotarłam, ale z opisu etapów na górze ekranu, wynika, że ostatnim krokiem będzie już tylko potwierdzenie zakupów. Jak przejdę ten etap to napiszę dokładnie, ale ponieważ jeszcze nie do końca zdecydowałam się, więc kolejny krok jest tylko domysłem J

środa, 14 stycznia 2009
Czerwona serwetka

Jak już wcześniej pisałam, wykańczam zaczęte prace, więc w moje ręce wpadła serwetka frywolitkowa, którą niedawno zaczęłam.

Ponieważ nie wiem jeszcze dokładnie jak zakańczać wyrób w okrążeniu, więc jak widać pierwsza część jest jeszcze niepołączona. Z chęcią przyjmę Wasze rady J

piątek, 12 grudnia 2008
Comeback

Po przerwie wróciłam do frywolitek. Chyba odkryłam na nowo przyjemność plątania nitki, bo czuję jak to rękodzieło ponownie mnie wciąga. Rozpoczynając swoja przygodę z frywolitkami ceniłam sobie to, że narzędzie i materiały zajmują mała miejsca, bez problemu mieszczą się w damskiej torebce. Teraz zauważyłam inną zaletę, która jest bardzo cenna przy mojej obecnej sytuacji – mogę robótkę przerwać w każdej chwili i po prostu odłożyć na bok, jak również sama praca nie wymaga ode mnie częstego spoglądania na schemat (jak jest w przypadku haftów). Polecam frywolitki dla młodych mam J

 

A tak wygląd moja obecna plątanina nitek czółenkami.

 

 

Zdjęcie kiepskie, ale mimo wielu prób nie chciało wyjść lepsze.

piątek, 05 września 2008
Mała serwetka

Kilka dni temu nabyłam książkę Lyn Morton „Frywolitki. Wzory, biżuteria, kartki.”

 

 

Niestety na polskim rynku nie ma zbyt dużego wyboru książek z wzorami koronki frywolitkowej, a na zakupy zagraniczne jakoś nie mogę się skusić, chyba z własnej oszczędności, co rodzina określa skąpstwem J

 

Oczywiście po zakupie książki postanowiłam zrobić któryś z podanych wzorów, aczkolwiek nie jest to tak, że książka zmobilizowała mnie do sięgnięcia po czółenka. Mobilizacja przyszła wcześniej, właśnie dlatego szukałam jakiejś ciekawej literatury robótkowej o tematyce frywolitkowej.

 

Każdy wzór podany w książce Lyn Morton ma opis słowny oraz rysunek, czyli jest przydatna dla tych osób które wolą opisy, jak i dla tych, które wolą schemat. Wszystkie wzory w postaci gotowych wyrobów są przedstawione na fotografiach

 

Ja wybrałam wzór małej serwetki, zwany Elegancja. A oto co mi wyszło:

 
 
 

Mój pomysł na zastosowanie:

 

Wzór jest prosty i szybko się robi, a efekt końcowy jest zadowalający.

 

piątek, 06 czerwca 2008
Próbka

Wypróbowałam nici Puppets firmy Coats i moja opinia jest dobra, a oto moja próbka, która ostatecznie chyba będzie naszyjnikiem. Jeszcze nie wiem, czy jest to ostateczna forma, bo różne pomysły chodzą mi po głowie.

sobota, 24 maja 2008
"Frywolne" zakładki

Do łask, a raczej do moich rąk wróciły czółenka frywolitkowe i wciągnęły mnie do tego stopnia, że taśmowo robię zakładki do książek.

Mam nadzieję, że na tym nie poprzestanę, bo kupiłam już następne kordonki, a swój zbiór czółenek poszerzyłam o zestaw 5 kolorowych czółenek firmy Clover - wcześniej miałam dwa. Swoją przygodę z frywolitkami zaczęłam od czółenka firmy Prym, Jako początkująca osoba nie miałam pojęcia, co jest ważne, myślałam, że zaletą jest to, iż czółenko jest rozkładane. Oczywiście na tym pierwszym moim narzędziu nauczyłam się podstawowych kroków, ale szybko uznałam, że jest ono niepraktyczne i przy następnym zakupie wybrałam firmę Clover. To okazało się strzałem w 10-tkę.

Postanowiłam również sprawdzić jakie nici najbardziej mi odpowiadają. Róż i niebieski w moich zakładkach to kordonek firmy YarnArt Violet 10 (50g/282m) – jest miękki, niezbyt śliski. Kolor bordo to Aida 10 firmy Coats (50g/280m) – ta nitka w porównianiu z Violet 10 jest śliska. Na testy czeka jeszcze Puppets, również firmy Coats kupiony ze względu na kolor, bo niestety nie było Aidy w beżu i brązie.